Czy wspólnota może żądać od gminy odszkodowania za korzystanie z drogi?

2008-03-08

Obowiązki PKP wobec miasta są zależne od wielu sytuacji nieprzedstawionych w powyższym opisie. Odpowiedź, czy PKP miało obowiązek poinformowania miasta o sprzedaży nieruchomości, wymaga bowiem wyjaśnienia, jakiego rodzaju tytuł prawny miało ono do nieruchomości, tj. czy było to użytkowanie wieczyste czy też własność, jak również, czy grunt powinno się traktować jako niezabudowany czy też przeciwnie.

Istotne jest także, czy przy budowie drogi miasto zawarło z PKP jakąkolwiek umowę. Biorąc pod uwagę opis czytelniczki, nie wydaje się, by PKP miało jakiś szczególny obowiązek wobec miasta zawiadomienia o sprzedaży nieruchomości, na której znajduje się droga, zwłaszcza iż własność czy też użytkowanie wieczyste jest przenoszone w umowie sporządzonej w formie aktu notarialnego, a notariusz sprawdziłby, czy do danego gruntu istnieje prawo pierwokupu bądź też inne ustawowe ograniczenie co do rozporządzenia nim. Nie można jednak wykluczyć, iż PKP było zobowiązane do poinformowania miasta na mocy choćby umowy cywilnoprawnej pomiędzy PKP a miastem. Z opisanej sytuacji wynika, iż miasto nie ma żadnego tytułu prawnego do terenu, na którym znajduje się wspomniana wcześniej droga. W związku z tym wspólnota, jeżeli jest właścicielem nieruchomości, może się domagać od miasta wynagrodzenia za korzystanie z jej gruntu. Niewątpliwie spór warto jednak spróbować rozwiązać w sposób polubowny. W pierwszej kolejności doradzałbym wezwanie miasta do wypłacenia wspólnocie wynagrodzenia i przedstawienia w określonym terminie swojego stanowiska co do tytułu prawnego miasta do omawianej drogi publicznej. Takie wezwanie musiałoby być w formie pisemnej. Wspólnota powinna dysponować również dowodem złożenia takiego pisma w urzędzie miasta.

Andrzej Grzesik
adwokat